Forum - HAJLO.COMmunity [ forum dyskusyjne, kasa za posty, forum młodzieżowe, forum wielotematyczne ]


Nabór do ekipy forum!!! Więcej informacji: Napisz PW

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Dowcipy o Poznaniu
(08-12-2010 11:03) #1

Dowcipy o Poznaniu

Idzie gościu plażą i widzi szyld nad barem - wszystkie drinki 1 zł.
Wchodzi, zamawia drinka, rzeczywiście barman do niego: złotówka.
Pije, całkiem niezły.
Zamawia drugiego, też złotówka. Więc pyta o co chodzi?
Aaa, barman na to, widzisz pan, byłem całe życie biedny i sobie pomyślałem że jak wygram w totka to zrobię taką knajpę, żeby nie trzeba było dużo
płacic.
Wygrałem, i oto knajpa jest. Tracę na tym, ale co mi tam, do końca życia mi starczy.
Na to facet patrzy, a w kącie przy stoliku siedzi jakiś smutny facio i nic nie pije.
Pyta barmana kto to, a ten:
- Eee, to gość z Poznania. Czeka do osiemnastej, wtedy jest 50% zniżki.

Rodzina z Poznania przeprowadziła się do Warszawy. Jest tata, mama, syn i 7 letnia córeczka Zuzia.
Zuzia idzie 1 września do szkoły. Pani wychowawczyni pyta się dzieci, jakim klubom kibicują. Wszystkie dzieci oprócz Zuzi mówią, że kibicują Legii.
- Komu ty kibicujesz? - pyta się pani.
- Lechowi Poznań - odpowiada Zuzia.
- Jak Lechowi? Dlaczego? Dziwi się nauczycielka
- Moja babcia kibicuje Lechowi, dziadek, tata, mama, starszy brat to i ja kibicuje Kolejorzowi.
- Powinnaś być bardziej oryginalna. Co by było gdyby twoja babcia była złodziejem, dziadek, rodzice i brat?
- To wówczas kibicowałabym Legii.

Dlaczego w Powstaniu Wielkopolskim powstańcy nie zdobywali dworca kolejowego?
- Bo musieliby najpierw wydać na peronówki.

Jak powstała twierdza w Poznaniu?
- Cesarz Austro-Węgier ogłosił, że jest tam zakopany skarb...

Spotyka Poznaniak Poznaniaka:
- Słuchaj, pożycz 20 zł...
- Ale od kogo, stary?

- Dlaczego na poznaniaków mówi się "MOTYLE"?
- Bo jak rozmawiają ze sobą to wciąż tylko słychać: "Ten mo tyle, a tamten mo tyle..."

- Jak pozdrawiają się Poznaniacy w Nowym Jorku?
- "How are you tej?"

- Co zostanie z Poznania po wybuchu atomowym?
- Frytki..

Gada sobie trzech Poznańskich żuli i się chwalą kto ile pieniędzy wyżebrał.
- Tej słuchajcie siedziałem cały dzień przed katedrą i normalnie stówa mi wpadła!
- Łe tam stary, ja pod Dominikanami siedziałem i dwie stówy do przodu
- Pffff! - wtrąca trzeci - ja pod dworcem w 4 godziny pić stów zarobiłem
- Tej tej! ale jak to? to od naszych?! Jak żeś to zrobił?
- No a normalnie, powiesiłem se na szyi "Na powrót do Warszawy".

- Jak poznaniak bierze prysznic?
- Moczy gąbkę i wykręca ją nad głową.

- Jak wymyślono drut aluminiowy?
- Pomiędzy 2 poznaniaków rzucono złotówkę.

- Dlaczego Poznaniak karmi psa odpadkami z obiadu a nie suchą karmą?
- O co te pretensje? Przecież na obiad była sucha karma z sosem pomidorowym

Warszawiak, Poznaniak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Poznaniaka.
Poznaniak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Poznaniak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.

Z rozmowy rodziców dziecka z jednej z Poznańskich podstawówek.
- Czy zauważyłaś, że od czasu jak zaczęliśmy Marcinowi płacić złotówkę za każdy dobry stopień, przynosi ze szkoły same piątki? - zapytał
Poznaniak małżonki.
- Coś mi się zdaje, że on się dzieli z nauczycielem - odpowiedziała żona.

Jedzie szczęśliwy Poznaniak autem, zatrzymał się otwiera drzwi i bum... jakiś samochód uderza mu drzwi i je wyrywa. Przyjeżdża policja i karetka, wysiada doktor a on:
- O mój Boże! Moje auto!
Doktor na to:
- Co pan się martwi samochodem, pan nie ma ręki!
Poznaniak na to:
- O Boże, mój Rolex!

Poznaniak do żony leżacej na łożu śmierci:
- Kochanie, idę po lekarza. Gdybyś jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie zapomnij zgasić światła. <- xDDD


Przyszedł Poznaniak w odwiedziny do kumpla. Po skromnym poczęstunku, jako deser podaje mu na malutkim talerzyku odrobinę miodu.
- Widzę Pawle, że kupiłes sobie pszczołę.

Poznaniak mówi do syna:
- Jak będziesz grzeczny to pójdziemy do cukierni, żebyś sobie popatrzył na lody!


Dwaj koledzy spadochroniarze z Poznania na ćwiczeniach:
Podczas skoku spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Mój się nie otworzył! Szczęście, że to tylko ćwiczenia!

Poznaniak przyjechał do Warszawy. Wysiada z pociągu i szuka taksówki.
- Ile zapłacę za przejazd do Wilanowa?
- Dwieście złotych.
- A za walizkę?
- Walizkę zawiozę panu za darmo.
- To proszę zawieźć ją do Wilanowa, a ja pójdę pieszo

Siedzi Poznaniak i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni...

Poznaniak pyta jedynaka, który wrócił z walentynkowej randki.
- Jak się udało spotkanie synu?
- Nieźle tato i wydałem tylko 10 złotych!.
- Ojej, przecież to mało. Za mało!
- Ale ona więcej nie miała.





Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Linki

Copyrights

Tłumaczenie: Polski Support MyBB Silnik MyBB Styl: Darek