Forum - HAJLO.COMmunity [ forum dyskusyjne, kasa za posty, forum młodzieżowe, forum wielotematyczne ]


Nabór do ekipy forum!!! Więcej informacji: Napisz PW

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Prawdziwe ale głupie.
(03-06-2011 09:44) #1

Prawdziwe ale głupie.

Pierwsza historia:
Wezwano karetkę do nieprzytomnego.
Przyjechali, zapakowali gościa na nosze i idą na dół (3 piętro) po drodze towarzyszy im gospodyni. Co sie stało pytają?
-Juz trzy tygodnie proszę męża, żeby naprawił syfon pod zlewozmywakiem. Dzisiaj przychodzę do domu i widzę, że sterczy jego d*pa spod zlewozmywaka. Nie mogłam się oprzeć po 3 tygodniach czekanie, wiec podeszłam do niego i złapałam go od tyłu za jajka. Poszłam do pokoju, a tam mój mąż w najlepsze pije sobie kawę. Ty TU ? A kto jest w kuchni? Gadałaś tyle o tym syfonie to zamówiłem hydraulika. Choć szybko do kuchni. Biegniemy, a tam hydraulik leży nieprzytomny na ziemi. Musiałam go trochę za mocno złapać i biedak uderzył głowa w zlew i stracił przytomność. No to wezwałam panów.
Jak skończył to sanitariusze tak się brechtali, że gość spadł im z noszy i zwichnął sobie bark.

Druga historia:
Przyjechała karetka do budowlańca, który miał złamane dwa przedramiona. Facet wyje z bólu tak, ze nie można się z nim dogadać. Co on sobie zrobił? -pytają kolegę stojącego obok.
No wiecie panowie. Wczoraj mieliśmy szkolenie BHP na temat: porażenia prądem. Dzisiaj zauważyłem, że Antek stoi koło betoniarki, trzyma się jej 2 rękami i strasznie się trzepie. Myślałem, że jest jakieś przebicie i poraził go prąd. Tak jak nas uczyli, nie chciałem go dotykać, ale jakoś chciałem mu pomóc. Złapałem szpadel i poleciałem mu po rękach, żeby go oderwać od tej pieprzonej betoniarki. Okazało się jednak, że on wytrząsał sobie kamyk z kalosza.

Trzecia historia:
Pewien stary góral był w odwiedzinach u swojej rodziny na Mazurach. Któregoś wieczoru poczuł się gorzej i umarł. Zrobił się wielki kłopot, bo Góral chciał być pochowany w swojej rodzinnej wiosce. Na transport czarna karetka rodzina jednak nie miała pieniędzy. Po długiej naradzie dwaj kuzyni postanowili, ze ubiorą Górala w garnitur i pojadą z nim pociągiem. Tak uczyniono. Górala posadzili w kącie pod oknem, a sami usiedli koło niego. Przykryli mu głowe kapeluszem. Na kolejnej stacji wsiadł nowy pasażer. Położyłl walizke na płlce, a sam usiadł naprzeciwko Górala. Dwaj kuzyni poczuli ogromne pragnienie. Powiedzieli do siebie - dziadek śpi, to my pójdziemy do WARS-u napić się piwa.
W pewnym momencie pociąg ostro przyhamował. Walizka pasażera spadła Góralowi na głowę, ten zerwał się, żeby mu pomóc. Góral jednak nie chciał się ocknąć. Przerażony podróżny przestraszył się bardzo, bo zorientował się, że dziadek nie żyje, i że to jego walizka to uczyniła. Nie namyślając się długo wyrzucił dziadka przez okno. Za chwilę wrocili zadowoleni kuzyni z WARS-u. Gdzie jest dziadek? -pytają podróżnego
-Aaa, wysiadł na poprzedniej stacji.
Pociągnęli za hamulec. Górala znaleziono parę kilometrów wcześniej.
Podróżny odpowiadał za próbę ukrycia przestępstwa, a kuzyni za nielegalny transport zwłok .





Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Linki

Copyrights

Tłumaczenie: Polski Support MyBB Silnik MyBB Styl: Darek