Forum - HAJLO.COMmunity [ forum dyskusyjne, kasa za posty, forum młodzieżowe, forum wielotematyczne ]


Nabór do ekipy forum!!! Więcej informacji: Napisz PW

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Wpadki z życia wzięte
(16-03-2012 23:35) #1

Wpadki z życia wzięte

1)Po zakupieniu nowej wersji konsoli do gry młodzieniec uznał, że w jego życiu nastała nowa era i pora pożegnać stary model.

Ponieważ kolejne wersje konsoli PlayStation nie są ze sobą kompatybilne, postanowił oddać mocz na urządzenie, które wiernie służyło mu przez ostatnie kilka lat.

Niestety zapomniał on wcześniej upewnić się, że urządzenie zostało odłączone od zasilania. W efekcie doznał on tak poważnego porażenia prądem, że na kilka minut stracił przytomność i po natychmiastowej akcji reanimacyjnej został przewieziony do szpitala. Jego zdrowiu nie grozi już niebezpieczeństwo, jednak jego przyrodzenie doznało znacznego poparzenia.


2)Historia z dzisiaj. Wracam z pracy i wchodzę do sklepu tam gdzie zawsze gdy chcę kupić dobrą wędlinę. Akurat obsługiwała taka młoda, ładna blondynka. Zbliżała się godzina zamknięcia więc powoli chowała wędliny na zaplecze.
- Dzień dobry - i rozglądam się po wędlinach czekając aż skończy.
- Podać coś panu?
- Tak. Poproszę ten kawałek Szynki Rzeźnika. To będzie tak z 30 deko? bo mam tylko 7 złotych.
- Zaraz zobaczymy - Kładzie na wagę, wpisuje cenę za kg, waga pokazuje należność 6 zł.
- W całości kawałek?
- Nie, jeśli można proszę pokroić. Tylko grubo.
Dziewczyna bierze szynkę na maszynę i kroi dosyć gruby plasterek.
- Czy tak?
Podchodzę bliżej i przyglądam się uważnie.
- Tak.
Zaczyna kroić szynkę.
- To pan lubi tak jak ja.
Z uznaniem kiwam potakująco głową. Podchodzę do kasy z odliczonymi 6 zł. Dziewczyna waży szynkę, patrzy na mnie i mówi:
- 5,57 bo dupki panu nie dałam.


3) Mój szwagier - żartowniś na zaproszeniu na swój ślub napisał, że para młoda prosi gości o niekupowanie prezentów, które proponuje zastąpić małymi portretami królów Polski. 99% gości zrozumiała i dała im kasę, ale jeden gość faktycznie przyniósł im namalowany obraz chyba Chrobrego.

4) Taka akcja: idę sobie wałem, tak, że po jednej stronie mam brzeg rzeki, a po drugiej - ulicę i zabudowę miejską. Na stoku po stronie rzeki siedzi grupka (czterech, może pięciu) kolesi, na oko czterdzieści-pięcdziesiąt, rzecz jasna z piwami, bo był to sierpniowy wieczór. No i ja cały czas idę, a nagle jeden z nich pokazuje palcem na mnie i krzyczy: "Ej, patrz tam, spierdalamy stąd!" i to taki jakby przestraszony. To reszta coś w stylu "A piwo? Dopijemy" itp., a tamten: "No nie widzisz, kto się zbliża?!" - znów wskazując mnie. Myślę sobie, czy się boją, bo mam na sobie koszulkę z logo Nike czy co, ale skoro ucieka przede mną pięciu kolesi, to chyba muszę budzic respekt. Idę sobie tak jeszcze kilka sekund z bananem na twarzy... i nagle wyprzedza mnie radiowóz. Duma wyleciała jak z przebitego balonu, ale banan został Zęby

5) <edo> slang policyjny jest lepszy
z dwa lata temu u mnie na osiedlu gość z dachu skoczył
blok tak z 12 pięter
policja podjechała i jakoś tak się zdarzyło że w tłumie gapiów stałem
z radiowozu słyszę: "jeszcze tylko Pana Kleksa zabezpieczyć i koniec roboty na dzisiaj"

6) Miałem dzisiaj w robocie szkolenie na temat motywowania ludzi i
dowiedziałem się, że należy najpierw pochwalić osobę która ma coś dla
nas zrobić - że nikt inny lepiej tego nie zrobi itp., bo po takich pochlebstwach ta osoba to zrobi szybko i chętnie.
Postanowiłem wypróbować ten nowy myk od razu po powrocie do domu, więc mówię żonie:
- Kochanie zrób mi loda, żadna inna nie robi tego tak wspaniale jak Ty!
No i w efekcie zebrałem tylko plaskacza.. no i co? o co chodzi?
Ehhhh, do dupy te szkolenia.. nie widziałem nigdzie gwiazdki ani napisu małymi literkami, że sposób nie działa na żony:/

7) Pewna Brytyjka ma zamiar rozwieść się ze swoim mężem - odkryła bowiem, iż uprawiał on wirtualny seks z inną wirtualną kobietą w grze Second Life.

28-letnia Amy Taylor ujawniła magazynowi Metro, że jej trwające cztery małżeństwo z 40-letnim Davidem Pollardem rozpada się z powodu jego postępowania w wirtualnym świecie.

Para spotkała się online w 2003 roku i po kilku miesiącach postanowiła wziąć ślub zarówno realu, jak i w Second Life.

Mąż nie został jednak wierny w wirtualu - w lutym ubiegłego roku Amy przyłapało go na wirtualnym seksie z dziewczyną na telefon.

"Oszukał mnie, nieważne, że stało się to w świecie wirtualnym" - tłumaczy pani Taylor.

Przyjęła przeprosiny, jednak jej wirtualna bohaterka, Laura Sky, wynajęła prywatnego detektywa. W kwietniu tego roku okazało się, że wirtualny awatar męża ma romans z innym wirtualnym awatarem-kobietą.

Taylor była załamana, jednak po jakimś czasie znalazła innego ciekawego mężczyznę w innej grze online World of Warcraft.


8) <Dzizas> Ja pierdole :/ Ale mam traume teraz...
<Jacoo> A co sie stanęło? Jezyk1
<Dzizas> ide ulicą a tam kot na samym brzegu, wyglądał na martwego
<Dzizas> szkoda mi sie go zrobiło, to wziąłem na ręce, bo nie był przyklejony do ulicy
<Dzizas> jeszcze ciepły był, myśle sobie niedawno go potrącili
<Jacoo> o ja pierdole o.O' jesteś nieźle pieprznięty
<Dzizas> no wiem
<Dzizas> ide z nim do domu, bo akurat wracałem z miasta
<Dzizas> wykopałem mu grobek za ogrodzeniem, zrobiłem krzyżyk
<Jacoo> ^^'
<Dzizas> ułożyłem go tam ładnie i obok niego kawałek kiełbaski na pożegnanie
<Dzizas> a ten skurwysyn wstał, wpierdolił kiełbaske, i już go nie ma...


9) Słuchaj jaka akcja...:
Stoję dziś w Polomarkecie, kolejka dosyć długa i się nudzę. Przede mną stoi jakaś babka z dzieckiem, to dziecko ok. 5 lat a babka z 30. i ten bahor drze się że chce coś dostać, na to matka że nic nie kupi. To dzieciak jeszcze głośniej że chce batona, a stara nic, uspokaja go i mówi że nie, na to dzieciak:
- Jak mi nie kupisz batona to powiem babci że brałaś siusiaka taty do buzi...!
Normalnie szok, babka cała czerwona i zwinęła się ze sklepu, a cała kolejka i sprzedawczyni płaczą ze śmiechu xD

10) Anna z Wałbrzycha

Bedzie to o moim poprzednim kochanku. Byłam na imprezie domówce i tam poznałam całkiem uroczego i przystojnego faceta ktory zainteresował mnie swoją osobowoscią i poczuciem humoru. Po tamtej imprezce spotkalismy sie na kolacji w domku. Atmosfera całkiem romantyczna - winko, dobre jedzenie itd i wreszcie zaczelismy sie całowac i piescic. Był calkiem delikatny a zarazem stanowczy, wiedzial czego chce, rozebralismy sie i zaczelismy kochac. Bylo wspaniale sama bylam niesamowicie napalona i podniecenie błyskawicznie rosło gdy czulam jak miarowo porusza sie we mnie. Po jakims czasie poczulam ze ma orgazm podczas ktorego dziwnie sapał i napinał sie jak parowóz. Dzwieki ktore wydawal nie byly typowe dla orgazmu, a raczej dla jakiegoś mocnego wysilku. Kiedy skonczył poczułam dziwny smród a na jego twarz zrobiła sie czerwona i zauwalyłam na niej dziwny grymas zażenowania... zszedł ze mnie a między moimi nogami poczułam coś ciepłego i wilgotnego. Jak sobie to przypominam to zbiera mnie na mdłości, nie zgadniecie co zrobił!!! podczas orgazmu chyba z tej błogości puściły mu zwieracze i zrobił ogromny stolec prosto miedzy moje rozchylone pośladki !!!!! (robilismy to na misjonarza). Chyba chcaiał to ukryć bo zaczął udawac ze nic sie nie stało a ręką próbował zabrać stolec ale od razu gdy zauwazył ze odkryłam co zrobił zaczał mnei przepraszac i zachowywac sie jak jakiś wariat. Zaczałam krzyczec zeby wynosił sie z domu i rzucac w niego przedmiotami ktore miałam wokół siebie. Podczas szarpaniny jeszcze pech chciał ze wlazłam w ten stolec i rozmazałam go na całym przyscieradle i kołdrze Jak udało mi sie zwalic go z łóżka po dłuzszej szamotaninie chyba dotarło do niego ze miedzy nami koniec i wtedy zrobił najbardziej chamską rzecz o jaką mozna sobie tylko wyobrazic!!!! Usiadł tyłkiem na moim nowym dywanie i zaczął saneczkować zeby pozbyc sie resztek kupy oblepiającej jego owłosienie analne!!!!! gdy zagroziłam mu ze wezwe policje szybko ubrał sie i opuścił mieszkanie.

11) Na angielski przyszła do nas nowa nauczycielka. Od razu zaczęła sypać jedynkami, także cała klasa natychmiastowo ją znienawidziła. W dodatku cały czas na coś narzekała. W końcu powiedziała:
-Co za smród! Dlaczego w tej sali tak potwornie cuchnie?
Na co mój kolega, który najwidoczniej nie wytrzymał:
- Bo zamurowaliśmy tu poprzednią wredną babę od angola!
Facetkę zamurowało. Chyba nie trzeba dodawać, że przez resztę semestru mieliśmy spokój.





Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Linki

Copyrights

Tłumaczenie: Polski Support MyBB Silnik MyBB Styl: Darek