Forum - HAJLO.COMmunity [ forum dyskusyjne, kasa za posty, forum młodzieżowe, forum wielotematyczne ]


Nabór do ekipy forum!!! Więcej informacji: Napisz PW

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Wywiad z Adamem Małyszem
(29-09-2010 10:15) #1

Wywiad z Adamem Małyszem

Na początku programu pojawia się film o kolesiu, który trzyma w ręku łyżkę. Nagle następuje stopklatka i słychać pytanie: "Kto to?" ADAM MA ŁYSZ(kę)!!!! Nagle pojawia się dziennikarz, a zaraz po nim Adam Małysz. Wtedy zaczyna się wywiad!

Dziennikarz: Witamy państwa w kolejnym Wydaniu Studni Szprot! Naszym dzisiejszym gościem jest wspaniały szprotowiec Adam Małysz!
Adam Małysz: Dżemdobry!
D:Sześć!
AM: Siedem!
D: Tzn. cześć...
AM: Ino witam...
D: Mogę do pana mówić frytka?
AM: Tak, proszę...
D: No więc frytka...
AM: Nie dzięki, mam dżem...
D: Jaki był pana największy skok?
AM: SZOK?
D: WEZWAĆ LEKARZA! Mistrz ma zawał!
AM: Hahaha!
D: O co chodzi?
AM: Dobry ten kawał...
D: Przystąpmy do pytań... Ten pański wąsik... Czy jest pan homoseksualistą?
AM: Moje kontakty z homo ograniczają się do serków... homogenizowanych.
D: A co z tym kolczykiem?
Adam zaczyna ściągać spodnie...
D: Nie, nie! Ten w uchu!
AM: Ach! (Odpowiedział z rumieńcem na twarzy).
D: Powróćmy do wywiadu... No więc jest pan na topie, co dalej?
AM: Już niedługo złapie suk**syna!
D: ???
AM: No przecierz sam pan mówił, że jestem na tropie...
D: Nie, na topie!
AM: Przecież teraz siedzę na krześle. A gdzie jest klop?
D: Jeszcze nie pora na obiad!
AM: Ale klopsiki są na przystawkę...
D: Nie będzie mi tu pan nic przestawiał!
AM: Mam do tego prawo!
D: Ale kamery są z lewej!
AM: Co? Więc nas obserwują?
D: ...
AM: Role się odwróciły! Teraz on nas tropi!
D: Czy to jakaś aluzja?
AM: Nie, proszę nie zasłaniać!
D: To może chociaż zasłona?
AM: Nie, nie. Całkiem dobry ten dżem.
D: To co się pan tak krzywi?
AM: Ja tak wyglądam!
D: Aha... Co jadł pan dzisiaj na kolację?
AM: Jest godzina 13:00!
D: Proszę nie zmieniać tematu i odpowiadać na pytania!
AM: Poproszę 50/50...
D: No to po kielichu!
AM: Nie mogę pić w czasie jazdy!
D: A gdzie pan jedzie?
AM: Mieliśmy nie zmieniać tematu!
D: To co z tą kolacją?
AM: I kto tu jest gejem?!
D: To może pojedziemy nad rzeczkę?
AM: Poprzeczkę? Przecież ja skaczę na nartach!
D: TAK?
AM: Tak!
D: Jakie ma pan wykształcenie?
AM: Wolę o tym nie mówić...
D: ...........................
AM: ...........................
D: Co pan pija na obiad?
AM Przecież obiad się je.
D: Słyszałem, że lubi pan alkohol. Jak pan się czuje za barkiem?
AM: 13:30
D: ... (co?)
AM: No to już nie wiem, co z tym zegarkiem...
Nagle dzwoni telefon, Adam odbiera.
AM: Halo? Tak kochanie, to ja! Zaraz wracam, wyjmuj piersi...
BIB, end of talk.
D: Musi już pan kończyć?
AM: Czemu?
D: Bo mówił pan coś z żoną o piersiach...
AM: Oj tak, to już niedługo!
D: Co?
AM: Obiad! Piersi z kurczaka...
D: Jak tam przygotowania do Mistrzostw Świata?
AM: Wszystko jest dopięte na ostatni guzik...
D: Co? Guzik? Nie wierzy pan w zwycięstwo? Jesteś chamem!
AM: Co powiedziałeś?
D: Nie wiem!
AM: Ja też... Poddaję się!
D: Podajmy sobie dłonie!
AM: Wolę goleń...
D: Ja się nie golę.
AM: Ja też tego nie wolę...
D: Czego?
AM: Kameleona...
D: ... Jaki jest pański ulubiony program TV?
AM: Skoki narciarskie, ale koniecznie na żywo!
D: Ma pan swojego faworyta?
AM: Pyta...
D: SŁUCHAM???
AM: Nie nic, nieważne...
D: Więc następne pytanie... W którym roku odbyła sie bitwa pod Grunwaldem?
AM: W 1410.
D: Skąd pan wiedział?
AM: Z telewizji...
D: Przecież wtedy nie było jeszcze telewizorów...
AM: Skąd pan wie?
D: Z radia...
AM: Aha.
D: Jeszcze jedno pytanie... Jaka była pańska największa porażka?
AM: Kameleonów nie hoduję.
D: Nie... PORAŻKA...
AM: Nie wiem... Życie jest pełne wzlotów i upadków...
D: W pańskim przypadku przeważają wzloty...
AM: Ale co wzleci musi spaść... No to spadam!
D: Czemu?
AM: Bo nie ma dżemu!
D: Proszę pozdrowić małżonkę!
AM: Na pewno!
D: Zapewne...
AM: Pewne...
D: Niepewne.
AM: Pewnie!
D: Odwłok!
AM: Gdzie?
D: U raka...
AM: A to draka!
D: GDZIE?
AM: Na podeszwie...
D: O qrde! Wdepnąłem...
AM: No to cze!
D: Niech pan zaczeka! Wymyśliłem dla pana wierszyk!
AM: Wal!
D:
Mała izba - cztery ściany
Sufit i podłoga goła
Takie, że przez miesiąc cały
Nikt wyczyścić ich nie zdoła
W środku izby stoi miska
A w niej jest z ziemniaków skóra
Z boku jest kobieta niska
I ziemniaki orze nożem...
AM: Dziękuję, jestem wzruszony!
D: Nasz czas dobiega końca... Może przyjdzie pan do mnie? To niedaleko...
AM: Jak niedaleko, to niech Schmidt skacze!
D: Ekhm... Życzymy panu dalszych sukcesów na skoczni!
AM: Skoczni?
D: No to spocznij!
Adam Małysz odchodzi.





Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Linki

Copyrights

Tłumaczenie: Polski Support MyBB Silnik MyBB Styl: Darek