Cała prawda o mężczyznach? - pół żartem pół serio
Mężczyźni potrzebują zachęty do wykonywania tego, co dyktuje zdrowy rozsądek.
Nie pozwól mężczyźnie, by sam wybierał pierścionek zaręczynowy. Popełni głupstwo i kupi taki, na jaki go stać.
Mężczyźni są jak alarm samochodowy. Robią dużo hałasu, a nikt tego nie słucha.
Mężczyzna nie zatrzyma się i nie zapyta o drogę, ponieważ jazda samochodem zbyt przypomina mu uprawianie seksu: nie może się zatrzymać, dopóki nie dojedzie do celu. Nauczyli się tego od swoich ojców. Kiedy chłopiec pyta ojca, jak się gdzieś dostać, słyszy odpowiedz: "Dowiesz się, gdy tam dojedziemy".
Mężczyźni nie dbają o elegancje. Jeśli mężczyzna wygląda tak, jakby przed chwila wyszedł z domu mody, to znaczy, ze ubrała go kobieta.
Kobieta ubiera się dla innych kobiet, ponieważ z nimi konkuruje. Jeśli mężczyzna ubiera się dla innych mężczyzn, prawdopodobnie konkuruje z tobą o mężczyznę.
Jeśli w centrum handlowym mężczyzna gdzieś się zawieruszy, to albo poszedł cos zjeść, albo ogłada telewizje, albo się kreci w pobliżu damskiej przymierzalni.
Tylko jedno mogłoby zachęcić mężczyzn do robienia zakupów: szklane drzwi w przymierzalniach dla kobiet.
Mężczyźni nie rozumieją kobiet chodzących do sklepu tylko po to, by popatrzeć na rzeczy, na które ich nie stać, i wyobrazić sobie jak by to było, gdyby je miały. Co za problem? Przecież z tego samego powodu mężczyźni chodzą do barów z damska obsługa w strojach topless.
Nie ubieraj się, by podobać się mężczyźnie. Dla niego dobrze ubrana kobieta to tyle samo, co nie rozebrana.
Kobieta w skąpym kostiumie kąpielowym jest seksowna. Mężczyzna w skąpych kąpielówkach przechodzi kryzys wieku średniego.
Prezenty od mężczyzny zmieniają się z upływem czasu. Na początku dostajesz wytworna bieliznę, a po kilku latach - artykuły gospodarstwa domowego.
Kobiety różnią się od mężczyzn. My długo chodzimy w te i z powrotem, i w końcu podejmujemy decyzje. Mężczyźni kołyszą się przez jakiś czas, i w końcu zasypiają.
Gdy kobieta wychodzi z łazienki, zadaje pytanie: "Jak wyglądam?" Gdy wychodzi mężczyzna, mówi: "Nie wchodziłbym tam na twoim miejscu".
Dlaczego mężczyźni są podobni do karaluchów? Kręcą się po kuchni i cholernie trudno się ich pozbyć.