Dziecko w kuchni
9-cio letnia córeczka przyszła do kuchni i pyta:
- Mamusiu, a czy ja mogę sobie zrobić surówkę marchewkowo jabłuszkową?
- Tak kochanie, możesz.
Zabrała tarkę, miskę, nożyk, jabłka, marchewkę. Słyszę, że uciera z mozołem, a za chwilę leci:
- Mamooo... a jest śmietana?
- Jest dziecko, weź sobie z lodówki.
Wzięło sobie dziecko śmietanę, cukier, przycytryniło nawet suróweczkę. Za chwilę słyszę "Plask!", a za następną chwilę miauczenie jednego z kotów. Chwilę później przychodzi córeczka i pusty półlitrowy kubełek śmietany wyrzuca do śmietnika. Ja pytam całkiem spokojnie, acz ze zdziwieniem, bo wzięła całą śmietanę:
- Dziecko, całą wlałaś do surówki?
- Nie... spadła mi i się wylała...
- To teraz idź i powycieraj.
- Ale ja już wytarłam...
- Przecież nie byłaś po ścierkę?
- Ale ja kotem wytarłam...
- ??? - (moja kwestia została wypowiedziana milcząco samymi oczami)
- Oj no mamo, śmietana się wylała, chciałam, żeby Kopernik wylizał. Ale ani Pędzel ani Kopernik nie chciały, to wytarłam podłogę Kopernikiem, bo Pędzel uciekł...
Mama z rozpaczą:
- Dziecko, ale dlaczego męczysz kotki?
- Mamo, ale zobacz: podłoga czysta, koty najedzone i śmietana się tak całkiem nie zmarnowała...
![Forum - HAJLO.COMmunity [ forum dyskusyjne, kasa za posty, forum młodzieżowe, forum wielotematyczne ]](http://forum.hajlo.com/images/hajlo/logo.png)
